Pytania, które najczęściej są zadawane przez moich klientów, dotyczą ilości wyposażenia niezbędnego w pokoju hotelowym, oraz przepisów przeciw pożarowych, definiujących rodzaj materiału, z którego wykonujemy meble. Ponieważ nie każdy, a zwłaszcza nowy inwestor, w sposób łatwy nie przebije się przez gąszcz przepisów, postanowiłem uporządkować podstawową wiedzę. Dla managerów, dyrektorów i ludzi z branży jest to wiedza elementarna, ale doświadczenie przekonało mnie, że warto ją czasami powtórzyć😉

Ja większość przepisów prawnych w Polsce, również te dotyczące powyższych problemów, nie do końca nadążają za zmieniającą się rzeczywistością, a ponadto podlegają różnej interpretacji. Dlatego pisząc ten artykuł starałem się sięgnąć do aktów prawnych, ale również poznać opinie praktyków. Projektantów hoteli, właścicieli i dyrektorów, a także managerów firm budowlanych, takie obiekty budujących. Pragnę podziękować wszystkim za konsultacje, a oto jej efekty.

Zacznijmy od przepisów PPOŻ, które określają jakie surowce mogą być zastosowane w meblach hotelowych. Określają to „Rozporządzenie Ministra Infrastruktury o warunkach technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie”. Na naszej stronie dostępny jest rozdział 5, dotyczący Wymagań przeciwpożarowe dla elementów wykończenia wnętrz i wyposażenia stałego, bo cała ustawa liczy 118 stron.

https://www.wyposazenie-hotelowe.pl/wyposazenie-hotelowe/uploads/2019/08/Wymagania-przeciwpozarowe-dla-elementow-wykonczenia-wnetrz-i-wyposazenia-stalego-75-76.pdf

Dodam, że wszystkie oferowane elementy wyposażenia, dekoracji pokoju, które z meblami współgrają (wykładziny, firany, zasłony, żaluzje) powinny mieć i zwykle mają atesty trudnopalności i dodatkowo niskie wydzielanie substancji szkodliwych w trakcie pożaru. Tkaniny na firany, czy zasłony mogą być również „utrudniopalnione” po produkcji, w procesie impregnacji. Ale wtedy czasem atest określa ilość prań, po których atest przestaje obowiązywać, ponieważ impregnat jest w trakcie prania stopniowo usuwany. Nie jest mi znany sposób skontrolowania takiego procesu😉 Ale wróćmy do mebli

Generalna zasada jest następująca: Wszystkie elementy meblowe związane na stałe z substancją budynku muszą być trudno zapalne, a te wstawione mogą być wykonane ze standardowego materiału. Czyli zagłówek łóżka, przykręcony na stałe do ściany musi być z materiału trudno zapalnego, ale powieszony na listwach zaciosowych już nie musi. Panel z naklejonym lustrem przytwierdzony do ściany śrubami, analogicznie tak. Powieszony w sposób umożliwiający zdjęcie ze ściany, już nie. Intencja przepisu wydaje się być logiczna, ponieważ elementy wolnostojące można usunąć z pokoju w trakcie akcji ratowniczej. Jednak o ile łatwo to sobie wyobrazić w przypadku krzesła, stolika, a nawet łózka. Te elementy też nie muszą mieć atestu trudno zapalności ani na pianki, ani na tkaniny użyte do produkcji. To w przypadku innych mebli, takie usuniecie łatwe być nie musi. Zagłówek łóżka waży średnio 80 kg, zwykła szafa 90 kg, a zestaw szafa, bagażnik od 120 do 150kg. Traktując te wartości jako przybliżone i zależne od rodzaju materiału, trudno sobie wyobrazić ich łatwe wyrzucenie z pokoju, zwłaszcza w warunkach pożaru. Nie jestem orędownikiem stosowania w pokojach hotelowych materiałów meblowych trudno zapalnych, bo są droższe i trudniej dostępne. Ale logika wskazuje, ze z czasem będziemy dążyć do zwiększania bezpieczeństwa przez ustawowe zmuszanie do stosowania tego typu materiałów. Niektóre międzynarodowe sieci hotelowe, na przykład Holiday Inn, zgodnie z wewnętrznymi księgami standardów sieci, już wymagają od dostawców zastosowania materiałów trudno zapalnych w swoich polskich hotelach.

Inaczej się ma sytuacja w częściach wspólnych i ciągach komunikacyjnych. Tu wszystkie elementy muszą być trudno zapalne. Zabudowy szachtów, stoliki pod kwiaty, ramki obrazów. Lady recepcyjne i barowe również, bo choć na trwałe z podłożem związane nie są, to naprawdę trudno wyobrazić sobie ich bezproblemowe usunięcie. Jednak stoliki i krzesła, które są lżejsze nie muszą mieć atestu trudno zapalności, choć stoją w częściach ogólnodostępnych.

Istotna jest różnica w nazewnictwie, która określa faktyczne zachowanie materiału. W meblarstwie nie ma elementów drewnianych czy płytowych niepalnych. Spali się wszystko. Istotne dla akcji ratowniczej jest czas w jakim się to stanie. Materiały trudno zapalne mają umożliwić akcję ratowniczą i wyprowadzenie ludzi ze stref zagrożonych. Po tym czasie spalą się również. W przypadku płyty meblowej trudno zapalność uzyskuje się dzięki nasączeniu jej na etapie produkcji specjalnym środkiem. Można ją wtedy łatwo rozpoznać po charakterystycznym czerwonym zabarwieniu rdzenia. Dla odmiany płyty wodoodporne można rozpoznać po rdzeniu delikatnie zielonym. Wiele tkanin meblowych tapicerskich można „utrudnopalnić” już po ich wyprodukowaniu poprzez zanurzenie w specjalnej apreturze. Na ile jest to skuteczne nie udało mi się dowiedzieć, ale jest to w tym przypadku potwierdzone właściwym atestem. Podobnie ma się sytuacja z materiałami użytymi do produkcji mebli, których na etapie produkcji nie da się zmienić. Jest to pełne drewno, lub sklejka. Tu konstrukcje z nich wykonywane pokrywa się specjalnym środkiem, który pozwala otrzymać właściwy atest. W poniższym linku pokazane jest jak to działa. Taki trochę Gang Olsena, ale daje radę😉

 

Ilość wyposażenia w pokoju hotelowym określa Ustawa Kategoryzacyjna wraz z załącznikiem https://www.wyposazenie-hotelowe.pl/wyposazenie-hotelowe/uploads/2019/08/Obwieszczenie-Ministra-Sportu-i-Turystyki-2017.pdf

Ta ustawa też nie do końca przystaje do rzeczywistości wymagając na przykład od inwestora osobnego aparatu telefonicznego w łazience (dla hoteli pięciogwiazdkowych), lub budki telefonicznej w hallu. Jednak komisje kategoryzacyjne składają się w większości z praktyków podchodzą do problemu kategoryzacji bardziej logicznie😉

Wiadomo, że ilość wyposażenia zależy od kategorii (ilości gwiazdek) hotelu. Są tu jednak elementy wspólne. Ponieważ załącznik jest w większości łatwy w interpretacji i określa nawet ilość wieszaków w szafie, skupmy się na elementach dyskusyjnych.

Szafa lub wnęka garderobiana przewidziana jest w każdym pokoju hotelowym, niezależnie od ilości gwiazdek. Przepis jest dyskusyjny o tyle, że nie określa co to jest wnęka. Czy stanowią ją 2, czy 3 ściany i czy muszą być równe i symetryczne. Praktyka jest taka, ze im wyższej kategorii hotel, tym większą i wygodniejszą ma szafę. W końcu trzeba w niej czasem zmieścić sejf, deskę do prasowania z żelazkiem i jeszcze mieć miejsce na ubrania. Jednak zdarzyło mi się nocować w polskich 3gwiazdkowych hotelach, które miały wyłącznie wieszaki, bez nawet śladu wnęki, nie mówiąc o szafie i jakoś zostały dopuszczone do działania przez komisje kategoryzacyjne.

Podobnie jak szafa, czy wnęka w pokoju hotelowym kategorii od 2 gwiazdek wzwyż ustawa wymaga bagażnika. Jest to element ważny zwłaszcza w obiektach krótkiego pobytu, gdzie gość nie trudzi się z wypakowywaniem ubrań do szafy. Wtedy potrzebne jest wygodne miejsce na walizkę. Jednak czasem wielkość i aranżacja pokoju nie pozwala na jego umieszczenie, lub jest on zbyt mały, aby spełniać swoją funkcję. Wtedy właściciele ratują się bagażnikami rozkładanymi. Nie spełniają one swojej funkcji, ale są uznawane jako element wystarczający do kategoryzacji

Kolejną kwestią jest określenie ilości siedzisk, lub miejsc do siedzenia w pokoju. Ustawa mówi wyraźnie, że powinno ich być tyle na ile osób przeznaczony jest pokój. Dotyczy to obiektów od 1 do 3 gwiazdek. W obiektach 4 i 5 gwiazdkowych wymagane są co najmniej jedno siedzisko i 2 fotele dla pokoju 2 osobowego. Jednak jeśli w pokoju jest kanapa, a często są to rozkładane sofy, lub dostawki, to zastępują one jeden, lub oba fotele

I na koniec coś nie o meblach, ale o zaciemnieniu pokoju zasłonami. Tutaj podobnie jak w przypadku przepisów PPOŻ wymogi i standardy zagranicznych sieci czasem wyprzedzają polskie przepisy. O ile nasza ustawa mówi wyłącznie o zasłonach, roletach, lub żaluzjach okno zaciemniających, to nie mówi o stopniu tego zaciemnienia. Tymczasem sieci hotelowe, które mają swoje obiekty w różnych strefach czasowych, dbając o komfort snu gościa po dalekiej podróży, pozwalają na całkowite zaciemnienie pokoju i takie standardy przenoszą również do naszego kraju. Nie jest to nic złego, ale można pamiętać, że całkowite zaciemnienie pokoju i stosowanie tak zwanych blackoutów nie jest to wymogiem polskiego prawa.